dowcipy teksty mp3 obrazki info

Dowcipy różne cz. 2

Przychodzi eskimos do swojego iglo i myśli:
- Co ja miałem zrobić, hmmmmmmm - długo myśli - aaa! Miałem posprzątać iglo!
Posprzatał i myśli dalej:
- Nie to nie to, co ja miałem zrobić? - myśli - aaa! Miałem nakarmić renifery.
Nakarmił i myśli dalej:
- Nie o to chodziło, co ja miałem zrobić? - zastanawia się - aaa! Miałem zaspokoić moją kobietę!
Zrobił co trzeba i myśli:
- Nie, to nie to! - znowu myśli, i w końcu - Aaaaa! Już wiem, miałem zdjąć narty!!!



Pacjent opowiada psychiatrze o swoich kłopotach.
- Co noc prześladuje mnie ten sam koszmarny sen.
Śni mi się, że po całym mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na smyczy. Widzę wyraźnie te okropne żółte oczy, chropowate czoło, ostre zębiska...

- To rzeczywiście brzmi strasznie... - przyznaje psychiatra.
- Tak, a krokodyl wygląda jeszcze gorzej.



Małgosia przychodzi do mamy:
- Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę, to jak wyjdę za mąż, to będę tak jak Ty z Tatą?
- Tak, córeczko.
- A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taką starą panną jak Ciocia Zosia?
- Tak, córeczko.
- No to kurna, fajne perspektywy...



Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki
- Dasz mi swój nr telefonu?
- No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piatej. Suma szesciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.
- W porządku, zapisałem 256 343.
- Zgadza się. Nie zapomnisz?
- Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7



Jest pogrzeb. Żałobnicy i te rzeczy. Nagle przez bramę wpada zdyszany facet i pędem biegnie do grobu. W ostatniej chwili rzuca na trumnę jakąś paczkę.
Chwilę łapie oddech i mówi:

...

- nigdzie kwiatów nie dostałem, to chociaż bombonierkę przyniosłem.



Wraca kobieta pracująca z zakupami. Siaty ciężkie, ręce jej się do ziemi wyciągneły. Wtarabania się na klatkę przez ciężkie drzwi do bloku, a tam wyskakuje przed nią ekshibicjonista. Staje przed nią i teatralnym gestem rozchyla płaszcz.
A kobieta patrząc w wiadomy punkt:
- O masz ci los! Jajek nie kupiłam.....



Po kilku latach ciężkich bojów wierny rycerz powrócił do królewskiego zamku. Klęknął przed majestatem, złożył u stóp króla zakrwawiony i wyszczerbiony miecz i powiedział:
- Wasza Wysokość, przez ostatnie pięć dni wyrzynałem w pień wsie, puszczałem z dymem miasta, gwałciłem kobiety, topiłem dzieci - wszystko, by pognębić twoich wrogów na zachodzie...
- Zaraz, zaraz... - przerwał niepewnie król. - Przecież ja nie mam żadnych wrogów na zachodzie.
- Teraz już masz.



Muhamed codziennie spóźniał się do pracy. Pewnego dnia jego szef nie wytrzymał i wziął go na dywanik.
- Słuchaj no: tego już za wiele. Dlaczego notorycznie spóźniasz się do pracy?
- Szefie to nie moja wina. Rano jak wstaję to tak mnie wszystkie bolą kości, mięśnie, stawy i kręgosłup, że nie mogę się podnieść.
- Wiesz co, mam dla ciebie dobrą radę. Od czasu do czasu też mam takie dolegliwości, wtedy proszę moją żonę, żeby zrobiła mi laskę. Mówię ci jak ręką odjął.
Następnego dnia Muhamed nie spóźnił się do pracy. Pracował za trzech, więc szef zadowolony podchodzi do niego i mówi:
- A nie mówiłem.
Na to Muhamed:
- Miał szef rację, a poza tym niezłą ma szef chałupę.



Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli napreżoną w ten sposób skórę policzków.
Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan ją jutro. A bo to mało razy się tak już zdarzyło?



Orkiestra kościelna na Górnym Ślasku, dyrygent pyta się:
- zymbalisten fertig?
- ja, ja naturlich.
- puzon fertig?
- ja.
- trompette fertig?
- ja.
- also, eins, zwei, drei;
- "Boze, cos Polske............................"



Trzy bociany siedzą i przechwalają się.
Pierwszy mówi: Lecę pewnego dnia nad rzeką i widzę w krzakach mocno przytuloną pare. "Ale im zrobię kawał" - pomyślalem i bach! Zrzuciłem im pięciokilowego chłopaka.
To jest nic! - mówi drugi - Ja pewnego dnia leciałem nad parkiem i zobaczyłem na ławce parę zakochanych staruszków. "Zrobię im prezent na starość" - pomyślałem i bach! Zrzuciłem im parę uroczych bliźniąt.
To jeszcze jest nic! - mówi trzeci - Ja pewnego dnia poleciałem sobie nad klasztor dominikański. Krążę nad nim, krążę i krążę...
- No i co?
- dopytują się koledzy.
- No i nic. Ale stracha im napedzilem!...



Pan Bóg widzi, że na Ziemi źle się dzieje - rozpusta, narkotyki itp. Wysłał więc Jezusa, żeby ten zaczął nawracać ludzi. Więc Jezus schodzi na Ziemię, idzie, ciemno wszedzie, głucho wszedzie, natknął się na grupke hipisow palących trawkę. Podchodzi do nich, probuje zagadnąć. Ale ci jakoś się nie dają.
- Weź macha najpierw, potem pogadamy
No to Jezus bierze macha
- Eee ... coś słabo ciągniesz, weź jeszcze drugiego ...
Jezus bierze drugiego macha ... po trzecim nareszcie dopuszczają go do głosu.
- no to mów co ci na sercu leży
- nazywam się Jezus Chrystus - zaczyna
- heheeee ... i o to chodziło stary, o to chodziło!



Spotykają się kumple i jedem mówi:
- Wiesz właśnie wróciłem z Norwegii, staaary czego ja tam nie widziałem:
niedzwiedzie, renifery po prostu wszystko...

Drugi mówi:
- A fiordy widziałeś? widziałeś fiordy? widziałeś?
A ten na to:
- Staaaary, fiordy to mi z ręki jadły...



Chłopak odprowadza wieczorem dziewczynę do domu. Przed klatką oparł rękę nad jej ramieniem i prosi:
- Zrób mi laskę...
- No co ty!!! Tata jest w domu, jak by zobaczył to by mnie zabił!
- No proszę cię zrób mi laskę....
- Nie mogę cała rodzina jest w domu. Nie!
- Bardzo cię proszę zrób mi laskę....
I tak jeszcze długo, długo prosi.... Nagle otwierają się drzwi od klatki wychodzi siostra dziewczyny i mówi:
- Tata powiedział żebyś zrobiła mu tą laskę, a jak ty nie zechcesz to ja mam mu ją zrobić, a jak ja nie zechcę to on przyjdzie i mu zrobi laskę, tylko niech ZABIERZE ŁAPĘ Z TEGO DOMOFONU!!!




Do ginekologa w USA przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog prosi ją żeby się rozebrała. Dziewczyna rozbiera sie, a na jej klatce piersiowej widnieje duza litera "Y". Zaciekawiony doktor pyta:
- Skąd Ci sie wzięła ta litera na ciele?
- Aaa, mam chłopaka w Yale, który jest bardzo dumny ze swojej uczelni i cały czas nosi koszulkę z logo uniwersytetu, nawet wtedy gdy się kochamy. No, wie Pan, farba sie odbiła.
Po pewnym czasie dziewczyna znów przychodzi do lekarza, rozbiera się, a na jej ciele, widnieje duza litera "H".
- Co ta litera oznacza tym razem? - pyta doktor.
- Tego z Yale rzuciłam. Teraz mam chłopaka na Harwardzie. Też jest tak dumny ze swojej uczelni, że cały czas nosi koszulkę z logo uczelni, no i znowu mi sie farba odbiła.
Podczas trzeciej wizyty dzieczyna przychodzi, tym razem z duzą literą "W".
- Co, teraz pewnie masz chłopaka w Wiskonsin? - pyta doktor
- Nie, koleżanka z Minnesoty wpadła do mnie na weekend.



Do baru wchodzi facet i zamawia setkę. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę alkoholu, a z drugiej kieszeni wyjmuje kilkunastocentymetrowego człowieczka, stawia go na barze i wręcza mu naparstek. Barman gapi się na nich z wybałuszonymi oczami:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasnął?
- Wie pan, byliśmy razem w Afryce... Idziemy tam przez las i widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska, a w środku taki śmieszny gość w pióropuszu wywija grzechotkami. I jak ty mu, Heniu, powiedziałeś? Że on jest dupa, a nie czarownik?



Przychodzi facet do lokalu, a przy wejściu stoi 'bramkarz' który go pyta:
- Masz jakiś nóż?
- Nie nie mam.
- A jakieś ostre narzędzie?
- Też nie.
- A może pistolet?
- Nie! Gdzie tam!!
- A może chociaż kastet?
- Nie! Nic z tych rzeczy.
Bramkarz spojrzał na niego z politowaniem, rozbił butelkę...
- No to wez chociaż to!!




- Pożycz mi sto złotych.
- Zyczę ci stu złotych.

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Notariusz Katowice | sklep numizmatyczny | ODSZKODOWANIE
FIRMA WINDYKACYJNA | elovers.pl | przedszkole zacisze warszawa
smart repair Ealing | Zestawy do karaoke