dowcipy teksty mp3 obrazki info

Dowcipy o wędkarzach

Facet długo szukał odludnego miejsca, gdzie sam jeden będzie mógł odpocząć mocząc wędkę i nie widząc żywej duszy przez cały dzień. W końcu znalazł małą rzeczkę w odludnej, górskiej okolicy. Zadowolony rozłożył obóz i rozstawił wędki.... Mijały godziny.....
Nagle słyszy z daleka:

spierdalaj...
.....cisza.....

Spierdalaj...
... cisza ....

.....SPierdalaj...........

.....SPIErdalaj..........

.....SPIERdalaj.........

.....SPIERDAlaj.......

.....SPIERDALAJ....

.....SPIERDALAJ!!...

Nagle zza zakrętu rzeki wyłania się kajakarz wiosłujący dwoma patelniami. Wędkarz życzliwie:
Panie, a nie łatwiej wiosłem?
- SPIERDALAJ!!!!



Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił przynetę i czeka. Mija godzina, dwie - ani jednego brania. Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił i wyciagnął wielką rybę. Po pięciu minutach następna. Potem jeszcze jedna.
- Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran - Ja siedzę tu od południa i nic, a tym w kwadrans wyciągnąłes trzy piękne sztuki.
- Uouaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uouaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli?
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe.

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Notariusz Katowice | holowanie Łódź | ODSZKODOWANIE
FIRMA WINDYKACYJNA | elovers.pl | przedszkole zacisze warszawa
smart repair Ealing | Zestawy do karaoke